wtorek, 5 marca 2013

Chapter four ♥


Zayn zawiózł pewnego dnia Louisa do Doncaster, znowu wpadł na spacerze na tajemniczą znaną nieznajomą dziewczynę.
- Przepr...znów.
- Coś często na siebie wpadamy.
- Za często.
- Wystarczy że podniesiesz głowę i będziesz patrzeć…
- Zapamiętam.
- Chyba rzadko bywasz w domu...
- Mojemu ojcu to nie przeszkadza.
- A to, że chodzisz w podartych ciuchach też mu nie przeszkadza?
- Nie chcę być niegrzeczna, ale to nie twój interes.
- Spoko. Męcz się sama, cokolwiek to jest. Dobry wybór, powodzenia…-zironizował, wyminął ją i poszedł dalej.
- Zaczekaj!- pobiegła za nim i złapała delikatnie za rękę- potrzebuję pomocy…
- Co się dzieje?
- Mam na imię Stella...
- Miałaś mi powiedzieć o co chodzi.
- To nie takie łatwe, nie znam cię…
- ... Nie chcesz, nie mów. Nie zmuszam. Cześć.
- Myślisz, że łatwo jest mówić, że własny ojciec mnie gwałci i molestuje?
- Coś ty powiedziała? Hej, nie płacz…
- Nawet nie wiesz jaki to strach, kiedy co dzień wracasz do domu, uciekasz przed nim a on i tak...-załkała głośno. Była od niego o wiele niższa a gdy ją przytulił pierwszy raz poczuła się bezpiecznie.
- Nie płacz...
- Boję się tam wracać…
- Nie wrócisz, nie pozwolę.
- Jak ty to sobie wyobrażasz?
- Nie pozwolę. Przyjdziesz do mnie, potem możemy czegoś poszukać/
- Nie mogę uciekać…
- A wolisz być gwałcona? Chodź, mieszkam niedaleko.. -uśmiechnął się i zabrał ją do domu.-jak długo... TO trwa?
- Od śmierci mamy...rok.
Tak wyszło, że została u niego jedną noc, a potem miała u niego nocować do czasu wyjaśnienia sprawy w sądzie. Spała w pokoju zajmowanym przez Louisa, bo gdy ten wrócił, spał zawsze z Malikiem. Louis był wrakiem człowieka. Stella była wdzięczna Malikowi za wszystko co zrobił. Wróciła po pracy i zdziwiła się, gdy zobaczyła nieznanych chłopaków. Mulat chciał wstać, ale miał swojego "potworka", jak nazywał pieszczotliwie Louisa, wtulonego w siebie, więc tylko pomachał.
- Cześć…
- Em... LouLou znasz. To jest Harry, Liam i Niall.
- Jestem Stella i już zmykam.-uśmiechnęła się i poszła na górę. Malik przeczesywał palcami włosy niebieskookiego.
- A właściwie po co tu przyszliście? Zamiast robić to co zawsze…
- Stwierdziliśmy, że to wszystko bezsensu…pogodziliśmy się. -Niall wskazał na Liama. Właściwie ich zgoda była zasługą Demi, która długo z Niallem rozmawiała.
- Szkoda, że tak późno.
- Chcieliśmy cię przeprosić Louis…wiemy, że trochę za późno, ale przepraszamy.
Co zrobił szatyn? Próbował skupić myśli na tym, co właściwie do niego mówili.. gdy mu się to nie udało rozpłakał się cicho, wyrzucając sobie, że najprostszych rzeczy już nie potrafi. Zayn przytulił go mocniej. Harry pogładził rękę chłopaka a ten zaraz ją zabrał i zawiesił na szyi Malika. Jego myślenie było proste. Hazzą się brzydził, a Nialla i Liama…
- Przyjdźcie jutro. On się boi.. -szepnął Zayn i zabrał chłopaka do pokoju.
24/07/2013
The Time 
"Louis Tomlinson oszustem.?!
Na ostatnim koncercie sławnego brytyjskiego zespołu One Direction w San Fransisco stało się coś, co wstrząsnęło wszystkimi! Louis Tomlinson śpiewał z PLAYBACK'U!
jak to tłumaczyć?"

W każdej gazecie.. w każdych wiadomościach.. na każdej stronie internetowej.. Twitterze... Youtube i filmik, który wciąż zyskuje kolejne miliony wyświetleń.. Louis podnosi mikrofon do ust dopiero w połowie śpiewanej zwrotki.. Gdy już orientuje się, co zrobił opuszcza mikrofon na scenę i i bezradny patrzy na wszystkich, zaczynając od zszokowanej widowni, a kończąc na chłopakach.. kolejne sekundy.. Zayn przeprasza fanów i zabiera chłopaka za scenę, gdzie szatyn wybucha głośnym płaczem ze świadomością, że zawiódł fanów.. swoją rodzinę..